Łona – Gdańsk-Szczecin

| Grudzień 28th, 2014

Łona - Gdańsk-Szczecin

Kolejny tekst typu: miałem napisać to wczoraj, ale piszę dziś… Sytuacja dokładnie z sierpnia, jednak w tamtym czasie pochłonięty magisterkowymi przebojami odłożyłem temat na lepsze czasy. Po czym po prostu o nim zapomniałem. Przypomniał mi się w ostatnich dniach przy sytuacji zwiastującej podobne przejścia. Bo będzie to także kolejny hejt konsumencki. Na tapecie instytucja całkiem wdzięczna do krytykowania, albowiem sama biblijnie nadstawia policzek. Trzy litery. PKP. Jednak, jako że nie zwykłem krzyczeć za tłumem przemixowanych już wszędzie sloganów, nie będzie o spóźnieniach, staniu przy kiblu czy wadliwym ogrzewaniu.

czytaj więcej »

Bogu - "Po co to komu?" feat. Hyziu

Odra cicho pluskała uderzając o nabrzeże. Zerknąłem na zegarek, do nocnego jeszcze 12 minut. Spojrzałem przed siebie. Mimo, że był środek nocy, to usytuowany na wysepce naprzeciwko dworca transparent z napisem POGOŃ SZCZECIN prezentował się okazale. Ścisnąłem mocniej trzymany w prawej dłoni szalik w granatowo-bordowych barwach. Tak, Szczecin jest zajebisty.

czytaj więcej »

Projektanci – „Ściany”

| Wrzesień 13th, 2012

Projektanci - "Ściany"

Słońce znajdowało się dokładnie na wysokości moich oczu. Jeszcze kawałek, jeszcze chwila, już. Schowało się za blokiem. Ponownie mogę bez przeszkód rozglądać się za miejscem parkingowym. A nie jest łatwo, szczególnie o tej porze. Ludzie, skąd macie hajs na te auta? Tyle narzekania, budowania bezsensownych buspasów, a jak przyjdzie co do czego to cała ulica zawalona samochodami w różnym wieku. A ten taryfiarz z czerwonego Merca znowu sam zajął miejsce na trzy samochody i dwa wózki z Tesco.

czytaj więcej »

Projektanci - "Braterstwo krwi"

Wielki dzień dla szczecińskiego sportu. Po pięciu latach Pogoń Szczecin wraca tam, gdzie jej miejsce – do ekstraklasy.

czytaj więcej »

Sobota - "Wbrew wszelkim prognozom"

Stało się. Zakończyłem studia z tytułem inżyniera. Nie to żebym czuł jakąś różnicę w sobie z tego powodu. Niemniej większy luz jest zauważalny. Oj, coś czuję, że to będzie długi wpis.

czytaj więcej »